Włosowa transformacja

Dziś chciałabym zaprezentować wam moją włosową transformację. Niestety nie mam żadnych zdjęć włosów z okresu 2010-2012, więc będzie mały skok, który jednak pokazuje ogromną różnicę w kondycji włosów.
Dodam, że moje włosy z natury są bardzo grube i gęste, nigdy nie farbowane. Pierwsze zdjęcie pokazuje jednak, co możemy zrobić z tym, co nam dała natura poprzez niewłaściwe pielęgnowanie. 



Na pierwszym zdjęciu widzimy moje włosy w lutym 2010. Kolor włosów jest trochę okłamany na tym zdjęciu, może i gdzieniegdzie w moich włosach dałoby się odnaleźć rudawe refleksy, jednak rudych włosów nigdy nie miałam. Widać jak włosy są okropnie wysuszone, mocno pocieniowane, co powoduje spotęgowanie efektu smutnych, suchych końcówek i ogólnie sianowatych włosów. Był to czas, kiedy bardzo często używałam prostownicy i zapuszczałam włosy na siłę - no cóż, niepodcinanie włosów przez 1,5 roku (!) i niewłaściwą pielęgnację da się zauważyć w ich tragicznej kondycji. O dziwo, nadal dostawałam wiele komplementów ze względu na moje włosy. Myślę, że nie pielęgnowałam ich w sumie w ogóle, jedynie używałam szamponów typu Pantene czy L'Oreal Elseve.

Przez następne 1,5 roku moja pielęgnacja opierała się na szamponach i odżywkach "z reklamy". Bardzo lubiłam duet L'Oreal Elseve Total Repair, używałam w sumie czego popadnie, co miało wygładzić i nawilżyć włosy, były to po prostu silikonowe bomby.
Myślę, że niecały rok temu zaczęłam trochę bardziej zastanawiać się, co nakładam na swoje włosy, zaczęłam podczytywać składy, lecz nie znałam się jeszcze na tym za dobrze. Mimo wszystko moje włosy doszły do całkiem fajnej kondycji, co widać na zdjęciu, które zostało zrobione w lutym 2012. Jest to zdjęcie przed podcięciem włosów, od ostatniego cięcia minęło wtedy ok. 5 miesięcy. 

 Kolejne zdjęcie przedstawia moje włosy po podcięciu, pani dość mocno skróciła je na długości, widać jednak, że włosy są przesuszone (już po zmyciu silikonów).


To zdjęcie przedstawia efekty miesięcznej kuracji olejami, maskami, mycia włosów delikatnym szamponem i odżywką. Myślę że różnica jest znaczna, włosy są lepiej nawilżone, błyszczące.


Szczerze mówiąc to zdjęcie nie jest zbyt udane, mimo to, wydaje mi się, że widać różnicę, włosy zrobiły się bardziej mięsiste i jakby sztywne.


To zdjęcie przedstawia to, jak moje włosy wyglądają obecnie. Jestem bardzo zadowolona z efektów mojej pielęgnacji, gdyż porównując to zdjęcie z tym z lutego 2012, różnica jest kolosalna. Przyda im się jednak trochę podcięcia, w najbliższym czasie czeka mnie wizyta u fryzjera. 

Pozdrawiam wszystkich
Asia

2 komentarze:

  1. Bardzo podoba mi się efekt jaki uzyskałaś poprzez właściwą pielęgnację włosów. Ja od dłuższego czasu też dbałam o włosy, regularnie chodziłam do fryzjera, lecz nagle nie wiem czemu moje włosy strasznie się przesuszyły i za nic nie mogę przywrócić im odpowiedniej kondycji. Zawsze są jak siano i muszę wetrzeć tonę jedwabiu by wyglądały znośnie. Ale po umyciu znów robi się siano.
    I tu moja prośba: czy mogłabyś polecić najlepsze według Ciebie kosmetyki do pielęgnacji włosów?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jaką obecnie stosujesz pielęgnację? W ten sposób łatwiej mogłabym Ci podpowiedzieć co dokładnie zmienić :)

      Usuń