Nowe cele w pielęgnacji twarzy, ciała i włosów.

Zgodnie z tym, co obiecywałam pod podsumowaniem moich poprzednich trzymiesięcznych celów - dziś przedstawiam Wam nowe na kolejne 3 miesiące. Wychodzi na to, że następnego podsumowania możecie się spodziewać gdzieś w okolicach Walentynek. Jeśli jesteście ciekawe moich nowych celów pielęgnacyjnych - zapraszam do czytania.

Jeśli czytałyście moje podsumowanie, wiecie, że części celów nie udało mi się zrealizować, więc część będzie taka sama jak poprzednio.

Twarz:
- jak największe zredukowanie zaskórników na twarzy. Będę do tego używać produktów z kwasami (krem i tonik), peelingów - na pewno mechanicznych, może zakupię jakiś enzymatyczny? Wypróbuję też różne rodzaje glinek.
- dalszy proces redukcji cieni pod oczami - serum z witaminą C, może jeszcze pomyślę nad czymś innym.
- prewencja przeciwzmarszczkowa - produkty z kwasami, produkty z antyoksydantami (serum z witaminą C, macerat z zielonej herbaty + kwas hialuronowy)
- bardzo dobre nawilżenie skóry - to też część prewencji przeciwzmarszkowej, wiadomo, że im bardziej sucha skóra, tym większa tendencja do powstawania zmarszczek.

Ciało:
- dalszy proces chudnięcia - dieta redukcyjna niskowęglowodanowa, wyzwanie nie jem słodyczy z Fibonaccim, zumba i może włączę jakieś ćwiczenia w domu. Do realizacji celu zostały mi trochę ponad 3 kg.
- peeling bądź scrub do ciała raz w tygodniu koniecznie! Muszę jak najszybciej kupić jakiś porządny produkt do tego, bo nasiona truskawki doprowadzają mnie niestety do szału. Trochę za dużo z tym zabawy
- planuję spróbować używać toniku z kwasami na ramiona ciągle mam na nich jakieś krostki, które nie chcą zniknąć
- oliwka lub masło do ciała przynajmniej co drugi dzień! Zimą mam problem, żeby tego przestrzegać, bo o ile latem pokazuję w sumie codziennie nogi to czuję się zobligowana do nakładania produktów nawilżających, to zimą nie mam potrzeby robienia tego tak często. A to niedobrze!

Włosy:
- zimowa pielęgnacja z odrobiną silikonów, poza tym nie planuję nic zmieniać :) Oby były jeszcze ładniejsze.

Zastanawiam się czy może nie wstawiać comiesięcznych sprawozdań z moich postępów. Dajcie znać w komentarzach czy to fajny pomysł.

A Wy stawiacie sobie jakieś cele? Jakie macie sposoby motywacji?

Pozdrawiam
Asia

9 komentarzy:

  1. Bardzo chętnie poczytam sprawozdania z Twoich postępów włosowych:) masz prześliczne włosy, nie mogę się napatrzeć!:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo i również pozdrawiam :)

      Usuń

  2. Absolutely cool blog! I really like your posts. They are very interesing. Come by and let's follow each other on GFC ! I would love to have your support on my blog! It would mean so much to me!

    http://aprender-a-sonhar.blogspot.pt/

    OdpowiedzUsuń
  3. Włosy masz faktycznie fenomenalne! :) Trzymam za Ciebie kciuki i z chęcią poczytam o postępach ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Też usiłuje schudnąć, niestety po zrzuceniu 30 kg jest cieżko, wiadomo metabolizm spada etc :( W każdym razie zycze Ci powodzenia i wytrwałosci :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wow! 30 kg? Jestem pod ogromnym wrażeniem i gratuluję! Moje 3 kg przy tym to pikuś! Jak dużo czasu Ci zajęło zrzucenie tak wielu kilogramów? Dużo jeszcze przed Tobą? Dziękuję i Tobie życzę tego samego :)

      Usuń
  5. Powodzenia w realizacji postanowień:) Co do peelingów do ciała, to zajrzyj to strawberry:) Dzisiaj zrecenzowała całkiem ciekawy produkt:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :) Zaraz zajrzę :)

      Usuń