Lutowe włosy - po roku naturalnej pielęgnacji!

Tak, tak - niesamowite - minął już rok! Przyznam szczerze, że efekty są według mnie fenomenalne :D. Poniżej macie zdjęcie z porównaniem moich włosów sprzed roku i z wczoraj. Trochę inne włosy, co nie? :) Jeśli chcecie wiedzieć, jak osiągnęłam takie efekty pielęgnacji - zapraszam do czytania.

1. Odstawiłam szampony z silikonami i z SLS, przerzuciłam się przede wszystkim na szampony na SCS - wiem, że podobno to to samo, jednak ja widzę ogromną różnicę między SLS a SCS - SLS często mnie uczulało, co powodowało przesuszenie skalpu i "łupież" (formalnie łupież to nie jest). Przy SCS  tego nie ma, poza tym szampony, których używam zawierają bardzo dużo naturalnych ekstraktów i olei.
Raz na tydzień lub półtora używam do oczyszczenia szamponu z SLS.
Moim ulubionym szamponem do codziennego użytku jest bez wątpienia Alterra Papaja i Bambus, do oczyszczania szampony brzozowe Avea i Joanna. 

2. Olejowanie. Na początku włosomaniactwa robiłam to znacznie częściej, obecnie olejuję włosy raz na tydzień. Najczęściej używam do tego masła Shea, czasem olejku dla mam Babydream. W przeszłości używałam także innych olejów, ale te dwa to moje ulubione. Bardzo ważną rzeczą jest to, żeby nie nakładać za dużo oleju - nawet niewielka ilość odżywi i zabezpieczy włosy, a nie będziemy miały problemu z jego zmyciem.

3. Spanie w koczku. Zmiana fryzury do spania całkowicie zrewolucjonizowała wszystko, co z włosami związane. Włosy nie niszczą się przez pocieranie o poduszkę, nie ma mowy o żadnych kołtunach, jest wygodniej, mamy efekt push-up (chociaż przy moim ciężarze włosów niestety chwilowy :<). O tym, jak związuję włosy do spania pisałam tutaj. Można do tego użyć także zwykłej pojedynczej materiałowej elastycznej opaski do włosów (nosiłam takie w zerówce :)).

4. Nie spanie w mokrych włosach! Kiedyś zawsze chodziłam spać w mokrych włosach - obecnie nigdy mi się to nie zdarza. Mokre włosy są bardziej podatne na mechaniczne uszkodzenia. Tarcie o poduszkę mokrych włosów jest dla nich jeszcze bardziej zabójcze niż tych suchych.

5. Maski, odżywki, mgiełki. Dla moich niskoporowatych włosów odpowiednie są takie, które są stosunkowo treściwe w oleje i ekstrakty roślinne. Masek emolientowych używam, gdy trochę je tuninguję. Moją ulubioną odżywko-maską wszech czasów jest balsam Natura Siberica Objętość i Pielęgnacja. Jest to naprawdę fenomenalny produkt, nałożony nawet na 2-3 minuty robi z włosami cuda!

6. Tangle Teezer. Naprawdę jest to świetna szczotka - przy gęstych, długich, prostych włosach konieczne jest dobre rozczesanie. Różnica między tą szczotką, a tymi, których używałam wcześniej jest naprawdę ogromna. Tutaj możecie przeczytać moją opinię na jej temat.

7. Dużo miłości! Włosy trzeba kochać, pielęgnować, dbać o nie, być bardzo cierpliwym i delikatnym, a odwdzięczą się nam pięknym wyglądem :). To prawda, że włosomaniactwo to nie praca dorywcza - trzeba być systematycznym, ale myślę, że efekty są tego warte. Ja jestem niesamowicie dumna ze swoich włosów, uważam je za bardzo duży atut w moim wyglądzie i satysfakcja z nich jest ogromna. A przecież o to chodzi, prawda?

Oczywiście to wszystko tylko podstawowe wskazówki - myślę, że nie ma pewnego, idealnego przepisu na dobrą pielęgnację. Włosy każdej z nas są inne i trzeba dojść do tego, co lubią metodą prób i błędów.


Jeśli chodzi o włosy na zdjęciu - dzień przed jego zrobieniem umyłam je standardowo szamponem Alterra Papaja i Bambus, nałożyłam na nie na 15 minut maskę Alterra Granat i Aloes (mały reunion, już zapomniałam, jaka jest świetna i jak ładnie pachnie!). Końcówki zabezpieczyłam przy użyciu serum Biovax A+E. Końcówki standardowo trochę wywinięte od koczka ;). To dziwne coś po lewej to moje ucho ; p, założyłam włosy za nie :)

Życzę Wam wszystkim wiele radości z Waszych włosów!
Pozdrawiam Was serdecznie
Asia

37 komentarzy:

  1. widac, że są bardziej 'ze sobą', tzn trzymają się kupy, są zdyscyplinowane. coraz piękniejsze, aż chcę je dotknąć! :D
    a co do Alterry to się z Tobą zgodzę. zresztą ich SCS jest pozyskiwany naturalnie, dużo osób myje tylko Alterrą włosy i są zadowoleni. u mnie było tak samo. zastanawiam się, czy do nich nie wrócić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, dzięki :D. U mnie cała rodzina myje włosy Alterrą i bardzo lubią te szampony :)

      Usuń
  2. *.* ideał. Czy ja się powtarzam?:D
    Jak często musisz je myć?
    Alterra Granat i Aloes to świetna seria, moja ulubiona z tych dostępnych stacjonarnie. A odżywki Natura Siberica to spróbuję bankowo, ale ja taak długo wykańczam swoje dwie masko-odżywki, że to dopiero za jakiś czas.
    Moje włosy przypominają Twoje, ale...z pierwszego zdjęcia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, powtarzasz się, ale mi to nie przeszkadza :D : *
      Myję je co drugi dzień, w sumie trzeciego też nie wyglądają źle, ale to już nie to samo :) Zresztą zazwyczaj co drugi dzień mam fitness, więc to się pokrywa :).
      Ja też bardzo długo zużywam kosmetyki, nie lubię bezsensownie zużywać dużych ilości kosmetyków. Moja NS służy mi (ta sama butelka) od lipca! I jeszcze trochę mam :D

      Usuń
    2. właśnie właśnie, jak ćwiczę to zauważyłam, że muszę myć włosy jednak częściej:)
      I zgadzam się- używam tylko tyle produktu, ile mi potrzeba, nie wylewam na włosy porcji jak dla Roszpunki:D No i nie lubię mieć całego arsenału szamponów i odżywek do zużycia. Jedna lub dwie i tak starczają mi na bardzo długo:)

      Usuń
    3. Mam dokładnie tak samo :). Nie mam potrzeby kolekcjonowania kosmetyków (na szczęście!)

      Usuń
  3. aj dla mnie tu i tu są piękne;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło :) Zdjęcie po lewej pochodzi z czasów, gdy już co nieco zaczęłam próbować jakiś lepszych odżywek, jednak dopiero zaczynałam takie totalne włosomaniactwo. Najgorzej wyglądały gdzieś w 2010, zobacz w poście z włosową transformacją :).

      Usuń
  4. są wręcz jak lustro takie gładkie i błyszczące, naprawdę zadbane

    OdpowiedzUsuń
  5. Twoje włosy zachwycają! <3

    OdpowiedzUsuń
  6. o mój Boże, kobieto, oddaj mi włosy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D Mój dziadek (jest łysy) też ciągle mówi, że mam mu oddać trochę włosów, jak tak dalej pójdzie to nic mi nie zostanie! :D

      Usuń
  7. Punkt 7 jest cudowny :) Super, że masz odwagę po prostu napisać, że kochasz swoje włosy. Ja swoje też :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że to podstawa! Cieszę się, że również swoje kochasz :)

      Usuń
  8. Przecudne i chyba robią sie coraz to dluzsze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak tak, rosną sobie rosną, ale niedługo będzie je trzeba trochę podciąć pewnie :)

      Usuń
  9. Piękne włoski, Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ

    p.s. to Twój naturalny kolor - ładniutki:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Przecudowne włosy, chciałabym takie mieć :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękne włosy! Ja dopiero zaczynam świadomą pielęgnację włosów, powoli idzie ku lepszemu, ale przede mną jeszcze dłuuuga droga.

    OdpowiedzUsuń
  12. Kocham Twoje włosy <3 A ten balsam NS na pewno kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Są o wiele bardziej wygładzone i błyszczące, ale startowałas i tak z pięknymi włosami więc jest co zazdrościć;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :). W sumie genetycznie mam mocne włosy (taka ze mnie farciara :D), ale strasznie je zniszczyłam nieodpowiednią pielęgnacją i chociażby prostownicą (gdy były suche mocno się puszyły i falowały, więc prostowałam - błędne koło).

      Usuń
  14. Włosy jak z reklamy Pantene :) Niesamowite są! Zaczynam dbanie o swoje włosy, mam nadzieję, że osiągnę jakieś miłe efekty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, dzięki! :D Myślę, że na pewno Ci się uda osiągnąć duże efekty! Trzymam za to kciuki :)

      Usuń
  15. Wcześniej też były ładne, ale teraz przypominają taflę, takie gładziutkie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Na tych zdjęciach widać, że włosy są wdzięczne za Twoją miłość do nich! :) Ja swoje też niedawno pokochałam ;)

    OdpowiedzUsuń