Makijaż dzienny: moja mała filozofia, wskazówki cz. I

Dzisiejszy post chciałabym poświęcić temu, co praktycznie każda z nas wykonuje co rano, mianowicie makijażowi dziennemu. W ciągu ostatniego roku moje podejście do tego, jak maluję się na co dzień ewoluowało. Myślę, że ponad rok temu nawet nie przypuszczałam, że mogłabym ograniczyć ilość kosmetyków do takiego minimum.

Kiedyś mój dzienny makijaż każdego dnia wyglądał inaczej. Ćwiczyłam różne techniki makijażu, wyglądało to fajnie, ale bardzo długo trwało. Poza tym stwierdziłam, że jestem za młoda na to, by codziennie nakładać pełny makijaż, lepiej podkreślać swoją naturalną urodę. Stopniowo odstawiałam kolejne kosmetyki, aż w końcu jestem zadowolona z ich ilości oraz czasu, jaki poświęcam na makijaż.

Moje wskazówki:
1. Poznaj swoje atuty i niedoskonałości. Stań przy oknie (ważne jest, żeby było to światło dzienne) bez makijażu, najlepiej bez nałożonych żadnych kosmetyków. Zaczesz wszystkie włosy do tyłu tak, aby był bardzo wyraźny kształt Twojej twarzy. Zrób sobie zdjęcie (bez lampy), poprzeglądaj się w lusterku. Spójrz na zdjęcie - co pierwsze rzuca się w oczy? Co chciałabyś ukryć? Co chciałabyś wyeksponować? Dzięki temu krokowi będziesz doskonale wiedziała, na czym się skupić przy makijażu rano.
2. Przećwicz makijaż na sucho. Usiądź na spokojnie i spróbuj wykonać taki makijaż, który wydobędzie Twoje atuty, a ukryje niedoskonałości. Zrób to w chwili, gdy będziesz miała dużo wolnego czasu i nie będziesz się stresować, że musisz niedługo wyjść z domu. Jeśli nie podoba Ci się makijaż, który wykonałaś, zmyj go i zacznij od nowa. Lepiej teraz, niż o 7 rano, prawda? Możesz zapisywać sobie nazwy kosmetyków, których użyłaś, rano będzie Ci łatwiej go odtworzyć.
3. Minimalizacja nakładu czasu, maksymalizacja efektu. Dąż do perfekcji! W makijażu dziennym chodzi o to, aby wykonać go szybko, sprawnie, a przy tym, żeby był efektowny. Gdy znajdziesz się w sytuacji, w której będziesz musiała się bardzo spieszyć (np. poniedziałek rano :D), w głowie będziesz miała już opracowany plan swojego makijażu.
4. Znajdź swoje niezawodne kosmetyki. Rano nie ma czasu na osypujące się cienie i szminkę wylewającą się poza kontur ust.
5. Nie używaj kosmetyków, których nie potrzebujesz! Jeśli masz ładną cerę - nie używaj podkładu, jeśli masz gęste, ciemne rzęsy - nie używaj tuszu do rzęs. Jeśli masz usta w ładnym kolorze - nie używaj szminki itp. To był błąd, który sama popełniałam przez wiele lat. Po jakiś 4 latach codziennego stosowania podkładu przyszło mi do głowy - "hej, przecież moja cera nie jest taka zła!".
6. Uwydatniaj, nie przytłaczaj. Za dużo makijażu może postarzyć i przytłoczyć nawet najpiękniejszą, najbardziej idealną dziewczynę. Makijaż dzienny ma być subtelny, nie ma rzucać się w oczy. Ma nas upiększać, a nie zmieniać nas w zupełnie inną osobę.
7. Makijaż jest dla Ciebie, a nie na odwrót. W swoim makijażu masz się czuć naturalnie i swobodnie. Nie nakładaj szminki, jeśli potem przez pół dnia będziesz się stresować, że masz ją na zębach. Nie używaj eyelinera, jeśli lubisz przecierać oczy. Jeśli nie masz ochoty danego dnia się malować - nie rób tego! Jego zadaniem jest to, by pomóc nam w byciu pewną siebie i atrakcyjną.

Nie jestem w stanie Wam podpowiedzieć, co jest czyim atutem i że każda z Was ma podkreślać to, to i to, a ukrywać to, to i tamto. Jeśli chciałybyście, żebym Wam w tym pomogła zawsze możecie podesłać na mojego maila (facehairbodycare@gmail.com) swoje zdjęcie wykonane w sposób, jaki opisałam powyżej, postaram się Wam pomóc :).

Jeśli chodzi o moje wady i atuty. Moją największą niedoskonałością jest zabarwienie okolic oka. Zarówno dolna, jak i górna powieka, a także obszar pod oczami mają kolor brązowawy, jak mokry piasek. Mam z tym duży problem i cierpię z tego powodu. Dlatego w moim makijażu skupiam się na rozświetleniu oka.
Gdy nie ma cieni, oczy stają się moim atutem. Innym atutem jest kształt twarzy - jestem farciarą, bo moja twarz kształtem przypomina owal. Dlatego nie muszę bawić się w konturowanie, jedyne co robię, to jeszcze bardziej podkreślam kości policzkowe różem, który dodatkowo dodaje twarzy świeżości.

W najbliższym czasie dodam post, w którym przedstawię Wam, jak wygląda schemat mojego dziennego makijażu, jakich kosmetyków używam oraz przykładowe zdjęcia.

Pozdrawiam Was wszystkie serdecznie
Asia

14 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawie to napisałaś.:)
    I zdjęcie Ci wyślę, jak wrócę do domu i zmyję makijaż.;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, w takim razie będę czekać! :)

      Usuń
  2. Przyjemnie mi się czytało ten post, bo w pełni zgadzam się z zawartymi przez Ciebie myślami- wszystko brzmi na tyle znajomo, że równie dobrze mogłoby wyjść z mojej klawiatury ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że tak samo myślisz :) Myślę, że samo podejście jest ważne.

      Usuń
  3. Zgadzam się w zupełności! Wciąż jeszcze nie mam dokładnego pomysłu na makijaż oka (duże cienie pod oczami, rude rzęsy, jasna oprawa oka, ciemnozielona tęczówka), żeby wyglądały wyraźnie na tle mojej bardzo bladej cery, ale żeby makijaż nie był zbyt widoczny. W końcu mi się uda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno dobry korektor to podstawa. Może spróbuj z ciemnobrązowym tuszem i kredką w podobnym kolorze?

      Usuń
  4. Otagowałam Cię :) (Rany, nie wiem co/czy coś więcej się pisze w takich sytuacjach;) )
    http://henri-and-her-hair.blogspot.com/2013/03/tag-liebster-blog-award.html

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo przydatny post. Przypomina mi takie poradniki, które niekiedy pojawiają się w magazynach :) Generalnie to nigdy nie miałam jakiejś ogromnej ilości kosmetyków. Aktualnie mam swoich ulubieńców i co jakiś czas tylko kupuję inny tusz czy jakiś drobiazg. Ostatnimi czasy mam jakieś wielkie bum! na szminki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem to super, że masz takie racjonalne podejście do zakupów kosmetycznych :) A jakie szminki kupujesz?

      Usuń
  6. Bardzo mądrze powiedziane :) Ja ostatnio nie mając czasu używałam tylko tuszu i podkładu kryjącego z Am na tyle, żeby chociaż jakoś znośnie wyglądać. Muszę w końcu pokombinować z ambitniejszymi makijażami :) Nie do końca mi się podoba tak, jak jest

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może spróbuj z kolorowymi kredkami do oczu. Używa się ich szybko, a zawsze coś ciekawego :)

      Usuń
    2. Za szybko się ścierają :p

      Usuń
    3. Zawsze możesz na to jeszcze nałożyć cień w podobnym kolorze :)

      Usuń