Moje małe odkrycie - świetny szampon oczyszczający Avea

Dziś chciałabym przedstawić produkt, który odkryłam w bardzo ciekawych okolicznościach, a mianowicie w łazience mojej babci :D. Odwiedzając ją, na półce w łazience zobaczyłam szampon firmy, o której nigdy wcześniej nie słyszałam. Jak na włosomaniaczkę przystało od razu sprawdziłam skład :). Jak ogromne było moje zaskoczenie, gdy odkryłam, że jest idealny do tego, aby stał się moim nowym oczyszczającym szamponem. Babcia szampon mi podarowała i już od jakiegoś czasu testuję go na mojej głowie. Jeśli jesteście ciekawe, co to za produkt i co o nim myślę - zapraszam do czytania.


Produkt, o którym mowa, to szampon brzozowy firmy Avea Family. Babcia zakupiła go w małej osiedlowej drogerii za jakieś niewielkie pieniądze. Nie sądzę, żeby produkty tej firmy były dostępne w Rossmannie czy w Naturze.

Skład: Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Sodium Chloride, Cocamide DEA, Citric Acid, Parfum, Betula Alba,  Panthenol, DMDM Hydantoin, Methylisothiazolinone, Methylchloroisothiazolinone, CI 19140, CI 42090, CI 15985

Jeśli chodzi o skład to niestety mamy trochę brzydkich konserwantów :< Jest bardzo podobny do sławnej brzozowej Barwy. Co ciekawe zawiera panthenol - mało, ale zawsze. Wiadomo, nie jest fenomenalny, ale nie ma być to produkt stricte pielęgnacyjny.

Szampon świetnie oczyszcza włosy. Gdy go spłukuję, włosy wydają dźwięk "skłik skłik", jakbyśmy przejeżdżały palcem po wilgotnym, dobrze umytym talerzu. Nie zaryzykowałabym nie nałożenia na włosy maski po jego użyciu, jednak patrząc po grzywce i po włosach przy skórze głowy, szampon dodaje blasku i odbija je u nasady. Nie wysusza skóry głowy! Nie mam po nim problemu z łuszczącym się czy swędzącym skalpem (co bardzo często mi się zdarzało przed włosowym uświadomieniem, gdy używałam SLS-ów na co dzień). Świetnie dodaje lekkości włosom wcześniej obciążonym.

Absolutnie nie jest to produkt do stosowania przy każdym myciu - ja używam go raz na 1-1,5 tygodnia i do tego nadaje się idealnie.

Używałyście? Słyszałyście w ogóle o tej firmie?

Pozdrawiam
Asia

11 komentarzy:

  1. Ta firma sprzedaje w biedrze szampony natei naturals

    OdpowiedzUsuń
  2. Widziałam go na półkach w małych osiedlowych sklepach, ale nigdy nie zwróciłam uwagi. Do mocniejszego oczyszczania stosuję Barwę i lubię różne warianty ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z Barwy stosowałam tylko brzozowy :)

      Usuń
  3. Po raz pierwszy spotykam z tą firmą. Cieszę się, że przez przypadek trafiłaś na szampon, który w pełni spełnia Twoje oczekiwania:) Myślę, że przy okazjonalnym stosowaniu nie powinien wyrządzić krzywdy. Ja jednak pozostanę wierna szamponom Alterry, ponieważ dobrze oczyszczają moje włosy i nie mam im nic do zarzucenia;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też wychodzę z takiego założenia :) Ja używam szamponów Alterry na co dzień, ale do porządnego oczyszczenia nie wystarczają :<

      Usuń
  4. Do oczyszczania moglby sie nadac :). Chwilowo jednak pozostaje wierna szamponom BingoSpa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A których uzywasz? Ja nigdy nie miałam do czynienia z żadnym szamponem z tej firmy :)

      Usuń
  5. pierwszy raz widzę tę firmę, fajnie jest poczynić takie niespodziewane odkrycie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, rzeczywiście fajnie coś "odkryć" :)

      Usuń
  6. Ja dzisiaj dostałam od babci za prośbą bardzo podobny, ale z czarnej rzepy. Lepszy skład moim zdaniem:
    Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Sodium Chloride, Cocamide DEA, Citric Acid, Raphanus Sativus, 2-bromo-2 nitropropane-1,3-diol, bez żadnych dodatków zapachowych ( chociaż akurat myślałam, że będzie straszliwie śmierdział, ale pachnie całkiem nieźle). Ciekawe, czy będzie tak dobry jak Barwa do oczyszczania;-)

    OdpowiedzUsuń