Jaką wodę do picia wybrać + o nawadnianiu organizmu ogólnie

Wiele się słyszy o tym, że należy pić minimum dwa litry wody dziennie. Czy naprawdę tak jest? Jaką wodę należy pić? Chciałabym co nieco opowiedzieć Wam na ten temat, nie ukrywam, że jest to temat, który bardzo mnie interesuje.

O co chodzi z tą wodą?
Na każdym kroku słyszymy, że należy pić dużo wody. Czasem słyszymy, że dzięki temu schudniemy. To nieprawda. Pić wodę należy dlatego, aby nie doprowadzać do odwodnienia organizmu. A do czego może doprowadzić odwodnienie?
Początkowo (ubytek 2-4% masy ciała) po prostu chce nam się pić, mamy suchość w ustach, ból głowy, nudności, zawroty głowy, bóle mięśni, wycieńczenie, ciemniejszy mocz - klasyczny kac ;)
Przykładowo ubytek od 10-15% masy ciała może doprowadzić już do zaburzeń świadomości, delirium, utraty przytomności. Powyżej 15% można nawet umrzeć. Wiadomo, że to zdarza się w ekstremalnych przypadkach, ale sądzę, że wielu z nas miało do czynienia z odwodnieniem pierwszego typu.

A dlaczego warto dbać o odpowiednie nawodnienie? Dorosły człowiek jest przeciętnie w 60% złożony z wody, więc jest ona przez nasz organizm cały czas wykorzystywana. Musimy uzupełniać jej braki, aby dawać mu możliwość do dobrego funkcjonowania. Woda także oczyszcza organizm.

Jaką wodę pić?
W sklepach mamy mnóstwo rodzajów wód butelkowanych. Tak najogólniej możemy je podzielić na wody źródlane i mineralne. Od razu na wstępie zaznaczę, że należy pić wody mineralne. Wody źródlane mają bardzo niską zawartość minerałów, nie dostarczają ich odpowiedniej ilości - tak naprawdę lepiej jest pić zwykłą wodę z kranu niż płacić za taką samą w butelkach i jeszcze ją dźwigać. Duża ilość wypitej wody niskozmineralizowanej może doprowadzić do wypłukiwania minerałów z organizmu. Dlatego lepiej odpuścić sobie Żywca Zdrój, Polanicką, Primaverę, Saguaro (zauważyłam, że bardzo dużo osób ją pije).

Lepiej nie pić także wód mineralnych wysokozmineralizowanych - one są odpowiednie dla osób, które prowadzą bardzo aktywny tryb życia i tracą bardzo dużo wody wciągu dnia. Przykładowo: Muszynianka, Staropolanka, Kryniczanka

Dlatego najlepiej pić wody średniozmineralizowane - takie, które dostarczają minerałów między 500 a 1500 mg/l. Według mnie te widełki są trochę szerokie, ja piję wody, które mają 700-800 mg/l i wydaje mi się, że jest to optymalna ilość. Takie wody to np. Cisowianka czy Nałęczowianka.

Należy także odpuścić sobie wody smakowe, które są niepotrzebnym źródłem pustych kalorii - lepiej do wody dodać soku z cytryny przed wypiciem.

Gazowana czy niegazowana?
Dużo się słyszy o tym, że należy pić wodę niegazowaną. Opinie są podzielone, ja uważam, że nie ma nic złego w wodzie gazowanej. O ile nie mamy problemów ze wzdęciami czy innych dolegliwości gastrycznych, które woda gazowana mogłaby pogłębić, nie ma żadnych przeciwwskazań do jej picia. Dodatkowo taka woda jest bardziej odporna na mnożenie się bakterii ze względu na wyższą zawartość dwutlenku węgla. Ja osobiście piję wodę gazowaną, gdyż najzwyczajniej na świecie bardziej mi smakuje, a także lepiej gasi pragnienie.

Ile wody pić dziennie?
Mówi się o tych dwóch litrach, jednak nie do końca tak jest. Jest to rozsądna ilość, jednak dla niektórych może być to za mało, a dla innych za dużo, więc lepiej wziąć pod uwagę też swój tryb życia, aktywność fizyczną, wagę. Wydaje mi się, że żaden kalkulator nie jest w stanie podać nam odpowiedniej ilości. Ja jestem za tym, że trzeba wypić przynajmniej 30 ml wody na kilogram masy ciała. Do tego przy wysiłku fizycznym dodać jeszcze trochę, jeśli jest upał też trochę. Tak jak przy odżywianiu się - musimy wsłuchać się w swój organizm, obserwować go. Ja ważąc 60 kg wypijam te 1,8 l + dodatkowo, gdy ćwiczę jakieś 0,7 l. Chcę tutaj podkreślić, że nie ma to być ilość tylko i wyłącznie samej wody mineralnej, ale też innych płynów, które można wliczyć w bilans wodny.

Co można wliczyć w bilans wodny?
Wszystko to, co nie ma działania diuretycznego, a więc moczopędnego, a tym samym odwadniającego. Na pewno nie wliczamy kawy, alkoholu, czarnej herbaty, słodzonych napojów gazowanych (przykładowo coca-cola jest nie tylko słodzona ogromną ilością cukru - podobno 7 kostek cukru w puszce - ale także zawiera kofeinę).
Możemy spokojnie wliczyć w to herbatę białą, Rooibos, herbaty ziołowe (oprócz tych o działaniu moczopędnym). Problem jest z herbatą zieloną, która ma ogólnie świetne działanie na organizm, jednak zawiera trochę kofeiny.

Jak i kiedy należy pić wodę?
Najlepiej przez cały dzień po parę łyków. Nie o to chodzi żeby usiąść i na raz wypić przykładowo całą 1,5 litrową butelkę wody - wtedy wszystko przez nas po prostu "przeleci". Najlepszym sposobem jest po prostu posiadanie wody zawsze pod ręką - ja w pokoju mam zawsze dużą butelkę wody i piję sobie po parę łyczków od czasu do czasu, aż w końcu zazwyczaj butelka jest pusta (chyba że przebywam poza domem, to wtedy logiczne, że nie piję w pokoju :D)

Czy można wypić za dużo wody?
Tak. Zbyt duża ilość wody może prowadzić (już w ekstremalnej sytuacji) do przewodnienia mózgu, jego obrzęku i nawet do śmierci. Poza tym nie wierzę, że ktoś przez cały dzień wypił małymi łyczkami od czasu do czasu przykładowo 5 litrów wody. Musiał przykładowo przysiąść i na raz wypić z litr. A to wypłukuje wodę, więc lepiej nie przesadzać.

Dbacie o to, żeby pić tyle wody, ile powinnyście? Ile średnio wypijacie?

Pozdrawiam wszystkich
Asia

18 komentarzy:

  1. ja staram się każdego dnia rano otworzyć nową butelkę wody, lubię Nałęczowiankę i Muszynę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To super, uważaj jednak z Muszynianką :)

      Usuń
  2. dbam o to, wypijam teraz ok. 1/1,5 litra wody. zaczęłam od małych ilości, bo wcześniej wcale nie piłam wody, ogólnie mało piłam i często byłam odwodniona, także 1,5 L to dla mnie bardzo dużo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najważniejsze, że się zmotywowałaś do tego, żeby zrobić coś dobrego dla swojego organizmu. Tak trzymaj! :)

      Usuń
  3. Ja sobie ustawilam w telefonie przypomnienia i pije co 2h szklanke wody wychodzi mi 1.5l

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetny pomysł, przyznam szczerze, że nie wpadłabym na to :)

      Usuń
  4. Jak woda to tylko Muszynianka :) buteleczka 1,5 l dziennie, ale w takie dni jak dziś pragnienie tak nie doskwiera.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak pisałam w poście, jeśli nie pracujesz ciężko fizycznie, lepiej przerzuć się na wodę średniozmineralizowaną. Nadmiar minerałów z wysokozmineralizowanych może się odkładać w organizmie w nerkach lub w wątrobie.

      Usuń
  5. Sama dopiero niedawno zauważyłam, że jest woda mineralna i woda źródlana:p zgodzę się z Saguaro, wszędzie ją widzę, a składników tam tyle co nic. Ja piję Cisowiankę- staram się półtora litra dziennie. Kiedyś kupowałam Czantorię, bo bardzo mi smakowała, jednak okazało się, że to źródlanka. Lubiłam też Kingę Pienińską- ma dużo wapnia lub magnezu, jednak niegazowana jest lekko gazowana, a za takimi nie przepadam:) od czasu do czasu lubię też sobie wypić leczniczego Henryka:p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja widzę często na siłowni, dużo osób ma Saguaro i trochę mnie to przeraża :) Przyznam szczerze, że nawet nie słyszałam o Czantorii ani o Henryku :D Najważniejsze, że teraz już wiesz, że jest woda mineralna i źródlana i tej drugiej nie pijesz :)

      Usuń
  6. Bardzo mary post! Ja mniej więcej od 1,5 roku piję od około półtora litra wody dziennie do dwóch, wcześniej sobie tego nie wyobrażałam i czystej wody niemal w ogóle nie piłam:<.
    Teraz weszło mi to w nawyk i jestem z tego powodu niezmiernie szczęśliwa!:) piję także dużo innych płynów. Piję Cisowiankę, czasmi włączam również Muszyniankę.
    Tak, popularny Żywiec Zdrój jest do tego wszystkiego wodą dość drogą i wiele osób żyje w przeświadczeniu, że jest dobrej jakości i świetnie nadaje się nawadniania organizmu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To super! Myślę, że najważniejsze właśnie to wejść w ten nawyk (w tym przypadku bardzo dobry nawyk!), a potem już się o tym nawet nie myśli, a robi się coś dobrego dla organizmu.
      Powiem Ci, że nawet nie pomyślałam, że taka może być przyczyna kupowania Żywca Zdroju, ale rzeczywiście ma to sens! :)

      Usuń
  7. Z tego co wiem, jeśli na raz wypije się więcej niż pół szklanki wody to praktycznie od razu się idzie do toalety (czyli tak jak Ty napisałaś, woda "przelatuje". Myślę że sposób z malymi lyczkami jest najlepszy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to nawet nie wiedziałam, że chodzi o pół szklanki, fajnie wiedzieć :)

      Usuń
  8. Wypłukiwanie minerałów.. myślę, że jeśli ma się zbilansowaną dietę, a może ktoś nawet łyka jakies suplementy z minerałami, to to sie równoważy. Ja osobiście lubię żywiec zdrój i kroplę beskidu. Nie lubię wód gazowanych czy smakowych, muszynianka szczególnie mi do smaku nie przemawia. A cisowianke kiedyś piłam i była całkiem w porządku, więc może pomyślę o przerzuceniu się na jej picie, skoro zdrowsza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, ale czy jest sens dostarczać do organizmu podwójną dawkę minerałów i liczyć się z tym, że część zostanie wypłukana? Myślę, że lepiej raz, a dobrze :)

      Usuń
  9. Wciaż chce to wprowadzic w życie i..nie wychodzi.ale teraz pije nektar pomaran pol na pol z woda gazowana.niestety jest okropna kawiara(2-3kawy fusiaste)i 2rozpusz.co prawda z mlekiem ale zawsze!Odpisz mi proszę,jak zmotywowac sie do picia wody?GaGa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lepiej przerzuć się z nektaru na sok 100%, pijąc nektar pijesz sam cukier :< Niestety nie wiem, co Ci doradzić z ograniczeniem kawy, może przerzuć się na zbożową?
      Rozstaw wokół siebie butelki wody - w pracy, przy łóżku, przy komputerze, gdziekolwiek spędzasz dużo czasu i po prostu raz na jakiś czas popijaj. Gdy oglądasz film, siedź z butelką w ręce i popijaj co jakiś czas (ale nie za dużo na raz). Myślę, że to najlepszy sposób :)
      Powodzenia!

      Usuń