Co zmieniło w moim życiu włosomaniactwo i naturalna pielęgnacja?

Cześć wszystkim!

Dzisiaj będzie trochę bardziej filozoficznie. Myślę, że każda z nas, włosomaniaczek i "wyznawczyń" naturalnej pielęgnacji doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że ten styl pielęgnacji zmienia dużo w życiu. Jestem też bardzo ciekawa, jakie zmiany Wy zauważyłyście, więc dajcie znać w komentarzach.

Co zmieniło włosomaniactwo?
1. Gospodarowanie czasem. Kiedyś po prostu myłam włosy przed pójściem spać, kładłam się z mokrymi włosami i tyle mnie to interesowało. Teraz dokładnie planuję, ile będę miała czasu na umycie włosów, ile muszę przewidzieć czasu na naturalne schnięcie i na pobyt włosów z maską pod czepkiem. Żeby nie być niewolnicą własnych włosów zakupiłam dobrą suszarkę, której używam, gdy mam mało czasu.

2. Poznanie potrzeb swoich włosów. Kiedyś kupowałam to, co znalazłam po prostu w sklepie albo zobaczyłam w reklamie. Teraz wiem, jakich składników potrzebują moje włosy, na co dobrze reagują, a na co źle.

3. Teraz kocham moje włosy! Wcześniej nie byłam z nich zadowolona. Mimo dobrych genów niszczyłam je złą pielęgnacją, przez którą włosy się falowały, potem je prostowałam... Nie lubiłam też mojego koloru. Teraz naprawdę je kocham! Za pielęgnację odwdzięczają mi się swoim pięknym wyglądem :)

Co zmieniła naturalna pielęgnacja?
1. Nauka czytania składów. Wiem, jakie świństwa czają się w niektórych kosmetykach. Wiem, jakie składniki są potencjalnie szkodliwe, wiem, które mogą pomóc i wiem, których należy całkowicie unikać. Myślę, że już nigdy nie będę w stanie kupić kosmetyku bez sprawdzenia jego składu.

2. Marka nie ma znaczenia. Poznałam wiele tanich, świetnych kosmetyków, kompletnie nieznanych firm, które nie reklamują się w telewizji i kolorowych pismach. Często są tanie i nie mają pięknych opakowań, jednak mają fenomenalne składy i są naprawdę świetne.

3. Znaczna poprawa stanu cery. Dzięki naturalnej pielęgnacji, zmianie mojego rytuału, moja cera jest w naprawdę dobrym stanie. Wcześniej nie wyszłabym między ludzi bez podkładu, teraz nie wyobrażam sobie go codziennie stosować!

Jest jedna zmiana, która jest wspólna dla włosomaniactwa i naturalnej pielęgnacji. Obie te rzeczy stały się moim ogromnym hobby, jest to coś, o czym czytam z pasją. Uwielbiam odkrywać nowe rzeczy, stosować nowe kosmetyki. Dzięki wspaniałej społeczności blogowej zainteresowanej tą tematyką, staje się to możliwe, informacje łatwiej dostępne i można liczyć na rady i pomoc.

Jaki jest minus? Tylko jeden - to niesamowicie wciąga!

A co w Waszych życiach zmieniło włosomaniactwo i/lub naturalna pielęgnacja? 

Pozdrawiam wszystkich serdecznie
Asia

12 komentarzy:

  1. Czytanie składów niesamowicie wciąga i otwiera oczy, do tego stopnia, że dzisiaj czytam składy również żywności ;)
    Anomalia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, też tak mam z żywnością :)

      Usuń
  2. Mam tak samo z cera. Jest duzo lepsza niz kilka lat temu :). Tez nie uzywam podkladu :D

    OdpowiedzUsuń
  3. dziś myjąc włosy myślałam o napisaniu postu co włosomaniactwo wniosło do mojego życia ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo mnie zainteresowały pky 2 i 3:

    2. Marka nie ma znaczenia. Poznałam wiele tanich, świetnych kosmetyków, [...] Często są tanie i nie mają pięknych opakowań, jednak mają fenomenalne składy i są naprawdę świetne."

    Czy mogłabyś zrobić wpis o takich właśnie kosmetykach? Na innych blogach są takie wpisy typu "perełki za 10 zł, hity za 10 zł". Tylko czy to będą kosmetyki, które non stop widuje się na "spisie blogów włosomaniaczek" czy jakieś Twoje odkrycia???

    3. Znaczna poprawa stanu cery. Dzięki naturalnej pielęgnacji, zmianie mojego rytuału, moja cera jest w naprawdę dobrym stanie. Wcześniej nie wyszłabym między ludzi bez podkładu, teraz nie wyobrażam sobie go codziennie stosować!

    Ten temat szczególnie mnie zainteresował, bo mam cerę problematyczną i wciąż nie potrafię jej pielęgnować :-( Co z tego, że nakupiłam sobie na skarbachsyberii.pl kremów Babci Agafii, naturalnych ę, ą, skoro nawilżenie jakie dają jest żadne? :-( Po godzinie skóra dalej jest sucha :-(

    Jak Ty pielęgnujesz cerę? Czy chodzi tu o jakieś specyfiki ze zróbsobiekrem? Z Biochemii Urody? Z kuchni?

    Dodam jeszcze, ze od 2 lat używam podkładu Lily Lolo, mineralny, nie zapycha, ale niestety syfki jak pojawiały się, tak się pojawiają.

    Jestem bardzo niezadowolona ze stanu mojej cery - pomocy! Też prosiłabym taki wpis! :-)

    Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem czy już znalazłaś wpisy, które Cię interesowały, ostatnio wstawiałam post z 10 świetnymi kosmetykami za mniej niż 10 złotych. Tak naprawdę tanie kosmetyki to pojęcie bardzo względne. Mówiąc tanie często mam na myśli kosmetyki znacznie tańsze, przykładowo krem do 30 zł zamiast kremu za ponad 100.
      Jeśli chodzi o pielęgnację cery to pisałam o tym w kwietniu, raczej nic od tego czasu większego się nie zmieniło :)

      Jeśli chodzi o pielęgnację Twojej cery, to napisz do mnie na maila (facehairbodycare@gmail.com), opisz stan swojej cery, może uda mi się coś Tobie doradzić :)

      Pozdrawiam Cię serdecznie :)

      Usuń
  5. Trochę wpisów znalazłam na blogu z kwietnia i maja :-) Zabieram się do czytania ;-) Jeśli jednak masz jakieś "uaktualnienia" kosmetyków, możesz tu dopisać :-) Pozdrawiam PS. proszę nie traktuj mojego komentarza jako spam, faktycznie najpierw mogłam się rozejrzeć, a dopiero pisać ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja mam to samo z gospodarowaniem czasu, kupowaniem tanich kosmetyków nieznanych marek i stosowaniem podkładu! No i może dodałabym jeszcze systematycznośc- bo nigdy nie byłam systematyczna, a nagle(no, w przeciągu roku) stałam się!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super! Świetna zmiana z tą systematycznością :)

      Usuń
  7. oj czytanie składów ja dopiero zaczynam przygodę z włosami a już jak jestem w drogerii chwytam opakowanie i patrze na skład.Niestety jeszcze nie wszystko wiem więc w domu zdarza się wpadka typu: O matko co ja kupiłam :) ale wiem że reklama nas przesiąka :)
    fajny wpis:)

    OdpowiedzUsuń