Recenzja: Bell Push Up Mascara

Cześć wszystkim!

Nie wiem jak Wy, ale ja uważam tusz do rzęs za podstawę mojego makijażu, dlatego uważam, że musi być świetny i niezawodny. Przez ostatnie kilka miesięcy testowałam tusz Push Up od Bell i jestem gotowa by co nieco Wam o nim opowiedzieć.


Opakowanie
Tusz kupujemy zapakowany w tekturowy kartonik, co jest dużym plusem. Być może zmniejszyło to prawdopodobieństwo, że ktoś macał mój tusz przede mną.
Samo opakowanie tuszu jest całkiem ładne, porządne, nie pęka. Jedynie wzory na uchwycie szczoteczki się starły od użytkowania.

Skład
Wielki plus dla producenta - podał skład kosmetyku na opakowaniu, co w przypadku kolorówki zdarza się rzadko. Skład nie jest cudowny - DMDM Hydantoin, parabeny, no cóź, jednak sądzę, że są kosmetyki kolorowe o gorszym składzie, a nawet nie jesteśmy tego świadomi.

Skład: Aqua, Acrylate Copolymer, CI 77499, Stearic Acid, Talc, Copernicia Cerifera (Carnauba) Wax, Glyceryl Stearate, Oryza Sativa (Rice) Bran Wax, Hydrogenated Olive Oil, Glycerin, PVP, Triethanolamine, Beeswax, Mineral Oil, Olea Europea (Olive) Fruit Oil, Glyceryl Dibehanate, Synthetic Beeswax, Cetearyl Octanoate, Propylene Glycol, Panthenol, PEG-100 Stearate, Cyclopentasiloxane, Cyclohexasiloxane, Tribehenin, Olea Europea (Olive) Oil Unsaponifables, Glyceryl Behanate, Synthetic Wax, Paraffin, Polyquaternium-10, DMDM Hydantoin, Methylparaben, Propylparaben, Phenoxyethanol, Hydroxyethylcellulose, PEG-8, Tocopherol, Ascorbyl Palmitate, Ascorbic Acid, Citric Acid, Dimethicone.

Cena, pojemność, dostępność, wydajność
Tusz kosztuje bardzo mało - nie pamiętam, ile dokładnie, ale strzelam, że coś między 10 a 15 zł. Za tę cenę otrzymujemy 10 g produktu. Kupiłam go w drogerii Hebe, powinien być też dostępny w Naturze. Używam go od jakiś 4-5 miesięcy i chyba jest go jeszcze dość sporo. Niedługo będziemy musieli się pożegnać, bo minie 6 miesięcy od otwarcia.

Moja opinia
Producent obiecuje maksymalne zwiększenie objętości rzęs. Ja nie widzę tego maksymalnego zwiększenia, co nie zmienia faktu, że tusz nie jest beznadziejny. Jest dobry, po prostu producent zapędził się z tym maksymalnym zwiększeniem objętości ;). Efekt, który uzyskujemy jest bardzo ładny, naturalny, a przy tym widoczny. Rzęsy są wydłużone i pogrubione, jednak dość subtelnie. Kolejne warstwy tuszu nieszczególnie zmieniają wygląd rzęs. Trzeba uważać przy malowaniu, bo można sobie posklejać rzęsy. Szczoteczka jest fajna, silikonowa, nabiera dobrą ilość tuszu, jest poręczna. Nie osypuje się, nie odbija się na powiekach, w ciągu dnia wygląd rzęs nie zmienia się jakoś szczególnie. Absolutnie nie cierpię przy używaniu go, uważam, że jest to dobry tusz, jednak wolałabym chyba mocniejszy efekt.


Zdjęcia
na prawym oku jedna warstwa, na lewym bez tuszu

na prawym oku dwie warstwy, na lewym bez tuszu

na obu dwie warstwy

Plusy i minusy
+ cena
+ bardzo fajna szczoteczka
+ rzeczywiście polepsza wygląd rzęs, wydłuża je i pogrubia
+ wydajność
+ dostępność
+ efekt utrzymuje się przez cały dzień

- efekt podkreślenia rzęs może być niewystarczający
- może sklejać rzęsy
- nieszczególny skład, myślę, że może podrażnić wrażliwe oczy

Podsumowanie
Polecam ten tusz wszystkim, którym zależy na naturalnym wyglądzie rzęs i nie oczekują efektu sztucznych rzęs. Ja myślę, że będę szukać dalej :)

Używałyście tego tuszu? Jaki jest Wasz ulubiony?

Pozdrawiam wszystkich
Asia

8 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. To prawda, dopiero na zdjęciu to dobrze widać :)

      Usuń
  2. Podoba mi się efekt wydłuzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  3. jeden z moich ulubionych:) niestety rzeczywiście nie pogrubia, ale ja mam po nim bardzo wydłużone rzęsy i ładnie podkreślone oko na co dzień:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, na co dzień nie ma co przesadzać :)

      Usuń