Sen - najlepszy kosmetyk

Cześć wszystkim!

Zapewne większość z Was wie, że odpowiednia ilość snu jest niezbędna dla utrzymania dobrego zdrowia i samopoczucia. Lecz nie tylko - jest ona bardzo ważna dla naszego wyglądu. 

Nie wiem czy znacie coś takiego jak Poczta Zdrowia. Jest to newsletter, który otrzymujemy na maila, w którym przychodzą do nas niesamowicie wartościowe i ciekawe artykuły na temat ogólnie pojętego zdrowia, medycyny niekonwencjonalnej, zdrowego odżywiania itp. W tym tygodniu otrzymałam artykuł, który zaciekawił mnie jeszcze bardziej, gdyż dotyczy on między innymi wpływu snu na urodę. Postanowiłam skopiować fragmenty tego artykułu i Wam je przekazać, bo sądzę, że jest to naprawdę ciekawe i myślę, że wiele z nas nie zdaje sobie sprawy z tego, jak ważny jest sen.

Ja osobiście obsesyjnie przestrzegam tego, żeby spać 8 godzin dziennie, a już absolutnie nie mniej niż 7. Staram się także nie spać więcej niż 8 godzin, chyba że jestem niesamowicie wykończona. Inaczej budzę się zmęczona, nie mówiąc już o tym, że czuję, jakbym traciła dzień. 


"Szwedzcy naukowcy potwierdzili, że istnieje związek pomiędzy jakością i długością snu a naszym wyglądem zewnętrznym.
Po zakończeniu badania, którego wyniki opublikowano 15 grudnia 2010 roku w czasopiśmie medycznym „British Medical Journal”, John Axelsson i jego współpracownicy z Instytutu Karolinska w Sztokholmie doszli do następujących wniosków: osoby, które się nie wysypiają, wydają się być w gorszym stanie fizycznym i wyglądają mniej atrakcyjnie niż osoby, które śpią wystarczająco długo. [...]
Badanie sztokholmskich naukowców polegało na pokazywaniu wybranym losowo uczestnikom zdjęć osób, które spały osiem godzin, oraz osób, które nie spały od 31 godzin, a następnie przyznawaniu osobom ze zdjęć punktów od 1 do 100 w następujących kategoriach: stan zdrowia, wygląd, a także stopień zmęczenia. [...]
W rzeczywistości należy jednak przyjąć, że brak snu może zwiększać ryzyko zachorowania na niemal wszystkie możliwe choroby, ponieważ prowadzi on do osłabienia naszego układu odpornościowego.

Brak snu ma taki sam wpływ na nasze ciało i mózg jak starzenie się. Jeśli nazajutrz po imprezie albo po nieprzespanej nocy spojrzysz w lustro, Twoja twarz będzie wyglądać tak, jak prawdopodobnie będzie wyglądała za dziesięć lat po nocy przespanej... [...]"

W artykule podano także 11 sposobów na lepszy sen, stosuję większość z nich i rzeczywiście poprawiają jakość snu. Punkt ostatni jest dość abstrakcyjny, więc go pominęłam:
"1. Kładź się spać w ciemnym pomieszczeniu. Obecność światła zaburza produkcję serotoniny i melatoniny (hormonu snu) oraz rytm okołodobowy szyszynki (która kieruje naszym zegarem biologicznym). Jeśli musisz wstać w nocy do toalety, staraj się nie zapalać światła. [...]
2. Przed pójściem spać nie oglądaj telewizji. Najlepiej w ogóle zrezygnuj ze stawiania telewizora w sypialni. A jeszcze lepiej zrezygnuj z oglądania telewizji! Obraz telewizyjny prowadzi do nadmiernego pobudzenia naszego mózgu. Wpływa on także na pracę szyszynki (w sposób, o którym już wspomniałem powyżej). Korzystanie z telewizji i Internetu sprawia, że chodzisz spać o godzinę czy dwie później niż zwykle.
3. W chłodne dni śpij w skarpetkach. Stopy to najmniej ukrwiona część naszego ciała, więc pierwsze się wychładzają. Kiedy jest Ci zimno, zaczynasz się ruszać, aby się choć trochę rozgrzać. Sprawia to, że możesz budzić się w nocy, pogarszając tym samym jakość snu. Podczas jednego z badań wykazano powiązanie pomiędzy ciepłymi stopami a jakością snu.
4. Nie przegrzewaj sypialni. Staraj się utrzymywać w niej temperaturę około 18°C. W wielu domach jest zbyt gorąco, szczególnie na piętrze, gdzie zazwyczaj znajdują się sypialnie. Jednakże w pokoju nie powinno też być zbyt zimno, ponieważ w temperaturze poniżej 15°C również śpi się źle.
5. Nie trzymaj przy łóżku budzika ani innych urządzeń elektronicznych. Dźwięki i migające diody mogą przeszkadzać w zaśnięciu. Unikaj też spoglądania na wyświetlacz budzika (2:00, 3:15, 4:00...), bo nie będziesz w stanie spokojnie zasnąć.
6. Pamiętaj, że łóżko ma służyć tylko do spania. Jeśli często pracujesz w łóżku lub oglądasz w nim telewizję, możesz mieć problemy ze zrelaksowaniem się i zaśnięciem. Unikaj więc wykonywania tych czynności w łóżku.
7. Pomyśl o oddzielnych sypialniach. Przeprowadzone niedawno badania (a także doświadczenie wielu pokoleń!) wykazały, że dzielenie łóżka z inną osobą może zaburzać sen, szczególnie wtedy, kiedy druga osoba wierci się, wstaje w nocy czy chrapie. [...]
8. Ćwicz regularnie. W ramach badania przeprowadzonego w Stanford Medical School (Kalifornia, USA) wykazano, że po sześciu tygodniach regularnych umiarkowanych ćwiczeń fizycznych uczestnicy badania zasypiali średnio o 15 minut wcześniej i spali 45 minut dłużej. Nie należy jednak ćwiczyć tuż przed snem, gdyż powoduje to nadmierne pobudzenie.
9. Nie jedz słodyczy przed spaniem. Słodycze powodują, że jesteśmy nerwowi, a ponadto po kilku godzinach wywołują hipoglikemię, która może przerwać sen. Zamiast słodyczy zjedz lepiej na kilka godzin przed zaśnięciem wysokobiałkowy posiłek. Dzięki temu organizm wytworzy więcej melatoniny (hormonu snu).
10. Kładź się spać zawsze o tej samej porze.
[...]"

W artykule jest też mowa o tym, że leki nasenne pogłębiają zaburzenia snu i usypiają, ale nie pozwalają wypocząć, dlatego nie wolno ich stosować. 

Ja jeszcze ze swojej strony mogę dodać, że warto dobrze przewietrzyć sypialnię przed pójściem spać - ja to robię nawet zimą - otwieram okno na 20 minut i wychodzę z pokoju. W lato w miarę możliwości śpię przy otwartym oknie. Świeże powietrze bardzo pomaga przy zasypianiu. To samo warto robić z pościelą - w temperaturze poniżej 25 stopni roztocze ginie całkowicie w ciągu 6 godzin. Zawsze lepiej śpi się w takiej świeżej pościeli, zwłaszcza czuć to zimą. 

Co sądzicie o artykule? Zwracacie uwagę na to jak i ile śpicie? Ile godzin na dobę poświęcacie na sen? 

Pozdrawiam wszystkich
Asia

15 komentarzy:

  1. Staram się przesypiać te 8 godzin, ale w sytuacji, gdzie muszę być wyspana i wypoczęta stresuję się, że nie mogę od razu zasnąć i wiadomo... na próbie schodzi mi pół nocy i niestety na drugi dzień jestem ledwo żywa. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety tak też bywa. Na szczęście nie mam takich problemów. Może powinnaś się bardziej zrelaksować przed pójściem spać?

      Usuń
  2. ja nie zwracam uwagi na to ile spię ale 8 godz daje rade ;D raczej spie wiecej bo są wakacje ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też mam wakacje, ale jednak śpię tylko te 8 :)

      Usuń
  3. U mnie 8 godzin to tylko w weekendy, ogólnie mam ogromne problemy ze snem i niestety to się odbija dosłownie na wszystkim.
    +obserwuję

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Współczuję, ciężko się funkcjonuje po jednej problematycznej nocy, a co dopiero po kilku.

      Usuń
  4. We wloszech mialam tylko 12 stopni w domu. Dobrze mi sie spalo ale ogrzewal mnie maz. Nie mialam tam okien w sypialni i nie budzilam sie z bolem glowy :D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O jeny to rzeczywiście chłodno! Nie mam termometru w pokoju, jestem ciekawa, jaka jest w nim temperatura :)

      Usuń
  5. Zazwyczaj śpię 8 godzin.To prawda że kiedy śpię więcej czuję się jeszcze bardziej zmęczona niż po nieprzespanej nocy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe, dlaczego dokładnie się tak dzieje :)

      Usuń
  6. Nie umiem się powstrzymywać przed ciągłym spoglądaniem na zegarek w nocy, najgorsze jest obliczanie ile snu jeszcze mi zostało ;)
    Anomalia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdy budzę się w nocy też patrzę na zegarek, muszę się od tego zacząć powstrzymywać :)

      Usuń
  7. Ja zdecydowanie lubię ćwiczyć przed snem. Kiedy jestem zmęczona lepiej mi się zasypia. Znaczy i tak jest to jakieś 2h przed pójściem spać, ale no i tak :)
    Poza tym też zauważyłam, że odkąd ćwiczę lepiej śpię :)

    Ale z kolei kiedyś obsesyjnie wierzyłam, że można i powinno się spać 8h. Obecnie już mam inne zdanie- jak śpię 8h jestem jak zoombie. Potrzebuję 9-10h snu :) No i zdacydowanie korzystanie ze smartfonu z dużym i jasnym wyświetlaczem, laptopa, komputera... nie sprzyja zasypianiu.
    Jednak... 18stopni w pokoju?! Chyba bym zamarzła!! Wietrzę przed snem, ale.. brrr, musiałabym hcyba ubrać się w kilka pidżam i spać pod najgrubszą kołdrą i może jeszcze kilkoma kocami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że chodzi o to, żeby nie ćwiczyć bezpośrednio przed pójściem spać :)
      Jeśli chodzi o ilość snu to 8h to długość zalecana, jednak to wszystko kwestia indywidualna :)
      Muszę sprawdzić, ile mam stopni w pokoju w nocy, jestem bardzo ciekawa :D

      Usuń
  8. Dodałabym jeszcze jeden punkt: nie miej małego dziecka ;)Nie wyspałam się od 2 lat ;)

    OdpowiedzUsuń