Recenzja: tybetańska odżywka do włosów Planeta Organica

Cześć wszystkim!

Nadszedł czas na recenzję tybetańskiej odżywki do włosów od Planety Organiki, którą testuję już od prawie 3 miesięcy (jeżu, kiedy to zleciało?!). Myślę, że sporo z Was zna tę odżywkę lub którąś z jej sióstr (wiem, że jest prowansalska, fińska, marokańska, turecka i chyba jeszcze kilka). Ta jest moją pierwszą z tej serii, więc będę bardzo wdzięczna, jeśli napiszecie kilka słów opinii o jej siostrach (oczywiście jeśli testowałyście :)), żebym miała rozeznanie, którą następną wypróbować :)


Opakowanie
Niesamowicie mi się podoba, jest przepiękne! Prosta, brązowa butelka z pompką, bardzo estetyczna etykieta, która od razu kojarzy się z naturą, nawet logo marki jest bardzo ładne i dopracowane.

Skład
Jest fantastyczny. Mnóstwo roślinnych ekstraktów, np. z kocanki, z szarotki alpejskiej, z oregano, z anyżu, z goździka, z szafranu, z kurkumy, z nawłoci, z łubinnika alpejskiego, a także organiczny olej z białego imbiru. Mamy także w składzie odrobinę quaternium-87.

Skład: Aqua with infusions of Organic Zingiber Officinale (Ginger) Root Oil (organic oil of whiteginger), Organic Helichrysum Arenarium Extract (organic extract bescmertnika), Leontopodium Alpinum Flower / Leaf Extract (extract of edelweiss), Thermopsis Alpine Extract (extract Thermopsis Alpine), Origanum Majorana Leaf Extract (extract of oregano), Pimpinella Anisum (Anise) Seed Extract (anise extract), Eugenia Caryophyllus (Clove) Seed Extract (extract of clove), Crocus Sativus Flower Extract (extract of saffron), Curcuma Longa Root Extract (extract of turmeric) Solidago Virgaurea (Goldenrod) Extract (extract goldenrod); Cetearyl Alcohol, Glycerin, Behentrimonium Chloride, Cetrymonium Chloride, Quaternium-87, Hydroxyethylcellulose, Cetrimonium Bromide, Benzyl Alcohol, Sorbic Acid, Benzoic Acid, Citric Acid, Parfum.

Cena, pojemność, dostępność, wydajność
Za 280 ml produktu, w zależności od sklepu, zapłacimy ok. 17-18 złotych. Ja swoją kupiłam w sklepie Triny.pl i zapłaciłam równo 17 zł. Jest dostępna w kilku internetowych sklepach oferujących rosyjskie kosmetyki. Wydajność nie powala - pojemność jest niewielka, a przy mojej długości włosów trzeba jej nałożyć dość sporo. Myślę, że gdybym stosowała ją częściej, to już dawno by jej nie było.

Moja opinia
Bardzo lubię tę odżywkę za wszystkie doznania "zmysłowe". Uwielbiam to, że jest zielona, że fenomenalnie pachnie, a jej zapach przez długi czas utrzymuje się na włosach. Nawet lubię dźwięk, który towarzyszy wydobywaniu kosmetyku przez pompkę :D. Jeśli chodzi o działanie na włosach, efekt też jest bardzo fajny - są zdyscyplinowane, wygładzone, dobrze nawilżone - nie ma mowy o żadnym przesuszeniu. Przydałoby się jedynie więcej blasku.

Plusy i minusy
+ bardzo fajne nawilżenie i wygładzenie
+ cudowny zapach, który utrzymuje się na włosach
+ świetne wrażenia przy stosowaniu produktu
+ przepiękny skład

- stosunek cena-pojemność jest dość niekorzystny, przykładowo: za złotówkę więcej możemy mieć 600 ml balsamu propolisowego Babuszki Agafii
- efekt nie jest w stu procentach zadowalający

Podsumowanie
Odżywka jest bardzo fajna i lubię jej używać, ale chyba raczej nie kupię jej ponownie, a przynajmniej nie od razu, gdy się skończy. W podobnej cenie mogę mieć produkt o lepszym działaniu i o ponad dwukrotnie większej pojemności.

Używałyście jej? A może którejś z jej sióstr?

Pozdrawiam wszystkich
Asia

22 komentarze:

  1. Nie miałam , ale ciekawy produkt, szkoda tylko że pojemność taka mała:)

    OdpowiedzUsuń
  2. skład rzeczywiście bardzo interesujący:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest niesamowity! W ogole produkty Planety Organiki mają przepiękne składy.

      Usuń
  3. Teraz używam szamponu i odżywki tureckiej i pachną obłędnie: korzennie ze słodką nutą, jak arabskie perfumy. Nie wysuszają, ale mogą powodować przyklap i/lub puszenie się końcówek. Jestem dopiero po kilku użyciach i na razie jestem zadowolona, ale chyba nie kupię ponownie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo, już wyobrażam sobie jak pokochałabym ten zapach!

      Usuń
  4. Mam wersję marokańską, ale jeszcze nie używałam. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. wypada ciekawie :) ja na razie zużywam swoje odżywki i maski :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubię ją i potrafi czasami zadziałać cuda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ciekawe :) u mnie jest naprawdę fajnie, ale bez cudów :D

      Usuń
  8. Ja mam wersję turecką, początkowo nie byłam nią zachwycona. Ok, ale bez szału. Jednak kiedy zaczęłam ja dłużej trzymać na włosach, czasem traktować jako maskę, zobaczyłam jej możliwości i teraz mogę powiedzieć, że ją uwielbiam :) Zapach- co to kto lubi- ale jest mocno kadzidlany i utrzymuje się dość długo na włosach, mi to nie przeszkadza, nawet to lubię (ale nie w lato :P). Do wydajności raczej nie mam zastrzeżeń, powalająca może faktycznie nie jest, jednak przy takiej jakości i tak wiele mogę wybaczyć. Pompka mnie okropnie denerwuje, bo dozuje bardzo małe ilości i muszę się porządnie namachać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też moją zazwyczaj trzymam dość długo :) Jeśli chodzi o pompkę, to rzeczywiście dozuje niezbyt dużą ilość odżywki, ale wolę tak, niż gdyby było na odwrót. Weź też pod uwagę, że niektórzy mają krótkie włosy i co by mieli zrobić, gdyby wylatywało bardzo dużo produktu?

      Usuń
  9. Miałam szampon z tej serii, też bardzo podobał mi się zapach i kolor.

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie używałam żadnej z tych odżywek ale kiedyś na pewno się zdecyduję :) tylko nie wiem którą wybrać w pierwszej kolejności

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha - losuj :) Przyznam szczerze, że sama nie wiem, dlaczego zdecydowałam się akurat na tę wersję :)

      Usuń
  11. łał, wygląda naprawdę imponująco. Myślę, że się skuszę.http://www.joanna.pl/

    OdpowiedzUsuń