Jak ćwiczyć, gdy jest się zabieganą?

Cześć wszystkim!

Brak czasu jest jedną z najczęstszych wymówek kobiet, które nie ćwiczą, a narzekają na swoje ciało. Potrafią tą swoją wymówką nawet nieźle człowiekowi dowalić, mówiąc rzeczy brzmiące mniej więcej tak: "chciałabym, ale nie mam czasu na takie pierdoły, bo studiuję medycynę i prawo, pracuję na pełen etat i jestem wolontariuszką w pobliskim przytułku, a w wolnym czasie ratuję świat".

Wiadomo, wiele osób rzeczywiście jest bardzo zajętych i nie mają wiele czasu wolnego tylko dla siebie, a jak już mają to wolą zalec na kanapie i oglądać film. Jesteśmy tylko ludźmi, nie robocopami. Jestem daleka od motywacji w rodzaju "krew, pot i łzy" albo "no pain, no gain". Jednak aby osiągnąć określony cel, trzeba przedsięwziąć pewne kroki, nie schudniemy ani nie wypracujemy sobie sylwetki klikając like'i na fanpage'ach z motywacjami.

www.tumblr.com

Kilka moich sposobów na ćwiczenia, gdy mam mało czasu:

1. Maksymalnie efektywnie wykorzystuj swój czas wolny
Masz ochotę obejrzeć serial lub film - super. Dołącz do tego ćwiczenia, a będzie rewelacyjnie! Można robić naprawdę mnóstwo ćwiczeń w czasie oglądania telewizji, od squatów przez brzuszki, ramiona, ćwiczenia na nogi, a nawet jakieś małe cardio. Super sprawa mieć też rower stacjonarny albo orbitrek, ale to wiadomo - trzeba mieć dużo miejsca i fundusze na sprzęt.
Sytuacja odwrotna - wiemy, że mamy ćwiczyć. Jeśli włączymy sobie coś fajnego - ulubiony serial, ciekawy filmik na YouTube, cokolwiek przyjemnego, to czas zleci nam znacznie szybciej. Połączymy przyjemne z pożytecznym. Możecie też włączyć jakąś fajną energetyczną muzykę. Ja zawsze coś oglądam podczas ćwiczeń i od razu ćwiczy się znacznie milej.

2. Wykorzystuj sytuacje, w których na coś czekasz
Musisz poczekać 5 minut aż pranie skończy się prać albo aż współlokator wyjdzie z łazienki? Zamiast bezsensownie snuć się przez ten czas po mieszkaniu albo sprawdzać który znajomy wbił setny level w Candy Crush Saga na Facebooku - zrób coś. Możesz się chwilę porozciągać, zrobić plank, trochę burpees czy squatów, cokolwiek.

3. Ćwicz rzeczy, których nie widać nawet w miejscach publicznych
Stoisz w kolejce na poczcie albo w mięsnym (lub jak kto woli - "czekasz za mięsem" - uwielbiam to określenie :D)? Napinaj na kilka sekund mięśnie brzucha i pośladków (to drugie tylko jak masz dłuższy płaszcz, bo inaczej widać!). Nie jest to dużo, ale zawsze coś.

4. Więcej ruchu w czynnościach codziennych
Ciężko potraktować to jako ćwiczenia, ale na pewno jako zwiększenie aktywności fizycznej. Zamień dojazd do pracy samochodem lub komunikacją miejską na rower lub na własne nogi. Jeśli nie możesz - wysiądź przystanek wcześniej niż powinnaś albo zaparkuj dalej niż zazwyczaj. Zamiast jechać windą, idź po schodach. To kilka prostych rzeczy, które wcale nie zajmą niesamowicie więcej czasu niż normalne (czasem jadąc rowerem można być na miejscu szybciej niż jadąc samochodem czy tramwajem), a przemycisz trochę ruchu do swojego planu dnia.

5. Zarządzaj swoim czasem
Gdy ma się mało wolnego czasu, trzeba zamienić się w logistyka tak, aby wykorzystywać go jak najbardziej efektywnie i dotyczy to każdej sfery życia. Pisałam nawet o tym osobny post do przeczytania tutaj. 
Stosując wskazówki z tego postu na pewno uda Wam się wygospodarować trochę czasu na ćwiczenia, wcale nie musi być to dużo czasu.

6. Wypróbuj krótkie, ale konkretne treningi
Pod tym względem internet jest genialny! Niesamowita mnogość propozycji różnych trenerów, zarówno krótkich i dłuższych. Naprawdę można znaleźć fajne treningi nawet, jeśli mamy tylko pół godziny na ćwiczenia. Nie próbowałam aż tylu trenerów, ale ze swojej strony mogę polecić Mel B i Tiffany Rothe, które nie tylko proponują krótkie, ale porządne treningi, ale są pełne energii, sympatyczne i mają piękne ciała.

Myślę, że można wygospodarować te pół godziny czy godzinę na ćwiczenia 3 razy w tygodniu, zwłaszcza, że w dobie internetu i dostępu do różnorodnych programów ćwiczeń nie trzeba koniecznie chodzić do klubu, do którego trzeba dojechać, wrócić, przez co robi się z tego prawdziwa wycieczka.

Ja wychodzę z założenia, że dla chcącego nic trudnego, trzeba jednak mieć ogromne pokłady motywacji i determinacji, a przy tym trzeba się popisać odrobiną zdolności planistycznych.

Jak Wam udaje się znaleźć czas na ćwiczenia?



Zapraszam na mój profil na Facebooku


Pozdrawiam wszystkich
Asia

14 komentarzy:

  1. fajny post, ciągle pracuję nad tym by łączyć różne czynności z pożytecznymi:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja ciągle narzekam na brak czasu ale często to po prostu wymówka. Teraz ostro biorę się za siebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie powodzenia i wytrwałości! :)

      Usuń
  3. ja zawsze szukam wymówki żeby nie ćwiczy bo gdyby odpowiednio zaplanować dzień to czas powinien się znaleźć:)W chwili obecnej zmuszam się do systematyczności i powiem że dość mi wychodzi zapraszam do mnie opisałam co ćwiczę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, sporo zależy właśnie od zaplanowania dnia. Na pewno do Ciebie zajrzę :)

      Usuń
  4. widziałam jakiś post/blog? zagranicznej dziewczyny, która przedstawiała propozycje takich ćwiczeń w międzyczasie, ale niestety nie pamiętam adresu :( za to było tam fajne ćwiczenie: wspinanie się na palce, dobrze działa na łydki, można je wykonywać np. myjąc zęby :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że nie pamiętasz adresu, ale wydaje mi się, że widziałam coś podobnego. Dobry pomysł ze wspinaniem się na palce, wypróbuję!

      Usuń
  5. Przydatny post, ale raczej nie dla mnie te sposoby. Albo robię coś na 100%, albo się demotywuję szybko i nie widzę sensu, a nikt mnie nie przekona, że oglądanie tv i ćwiczenia to super sposób na ruch. Trening to dla mnie oderwanie od rzeczywistości i nie wyobrażam sobie, żeby telewizor przeszkadzał mi się na nim skupić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Ci, że w moim przypadku to zależy. Jeśli chodzi o taki trening w domu typu właśnie squaty, to mam już zautomatyzowany, wyuczony ten ruch, dlatego łączę go z oglądaniem czegoś i uważam to za bardzo fajny sposób.
      Jednak jeśli chodzi o trening w klubie to też świat dla mnie nie istnieje i skupiam się tylko na tym :)

      Usuń
  6. Nie jestem obeznana z ćwiczeniami, możesz użyć polskich nazw dla np. blank czy burpees?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Plank to deska, tutaj możesz zobaczyć, jak się to robi http://tipsforwomen.pl/wp-content/uploads/2013/08/plank.jpg.
      Z kolei burpees dość ciężko przetłumaczyć na polski, jednak wygląda to tak http://tbfn.info/wp-content/uploads/2012/09/burpee.png :)
      Squaty to przysiady, jednak nie takie jak w szkole do kostek, tylko do kąta prostego w nogach :)

      Usuń
  7. Dokładnie - można napinać mięśnie np. siedząc przy komputerze:)

    OdpowiedzUsuń