Tydzień w zdjęciach (14)

Cześć kochani!

Za nami przepiękny tydzień wiosennej pogody. Mam nadzieję, że taka już zostanie, bo daje mi ona mnóstwo radości i motywacji. Inaczej się wstaje, wychodzi się z domu, gdy za oknem świeci piękne słońce i jest prawie 10 stopni. Też tak macie? 

W tym tygodniu znowu trafiło w moje ręce kilka ekscytujących rzeczy. Jednej niestety nie mogę Wam pokazać, bo została na weekend na poczcie (kto wymyślił, żeby była czynna w soboty tylko do 12?!) - zobaczycie ją w takim razie za tydzień :) 

Zacznę może od tego, że w poniedziałek przywędrowało do mnie moje zamówienie z Kaliny - skorzystałam z darmowej przesyłki, która miała miejsce z okazji walentynek. Co by nie mówić, ich program lojalnościowy jest niesamowicie kuszący - o wiele milej robi się zakupy, gdy ma się bardzo miły rabat :D 

W koszyku znalazł się standardowo neutralny szampon Natura Siberica i żel pod prysznic z masłem Shea Planeta Organica. Oprócz tego trzy nowości - chłodzący żel dla skóry wokół oczu Planeta Organica i dwa produkty z oferty 100 ml produktów Babuszki Agafii - błyskawiczna pielęgnacyjna maska do włosów i gorąca antycellulitowa maska do ciała. Tej pierwszej już spróbowałam - wrażenia pozytywne, ale jeszcze za wiele powiedzieć nie mogę.


A teraz dwie nowości ubraniowo-dodatkowe, które pokochałam od pierwszego wejrzenia. Obie rzeczy pochodzą z Zary. Pierwszą z nich jest przeboska torebka, która leciała do mnie prosto z Hiszpanii (była niedostępna w "mojej" Zarze) - pokazywałam ją Wam już w styczniu w mojej wishliście, a teraz jest już u mnie. Jest naprawdę przepięknie wykonana, detale są dopracowane, jest bardzo elegancka, a przy tym model i kolorystyka są ponadczasowe :)


Od długiego czasu marzyłam o kurtce husky - czyli o krótkiej, dopasowanej, pikowanej kurtce przejściowej, która zazwyczaj jest granatowa. Szukałam idealnej przez długi czas, zarówno w Internecie, jak i w sklepach stacjonarnych - jak już znalazłam jakąkolwiek, to coś z nią było nie tak. Aż do piątku, gdy zobaczyłam tę wiszącą na wieszaku w Zarze. Jest po prostu idealna - nie jest zbyt puchowa, jest odpowiedniej długości, ma nawet chowany kaptur! I przy tym wypełnienie jest z materiału syntetycznego (jestem uczulona na pierze). Ma też bardzo fajne wstawki ze skóry - na jednym z ramion, na łokciach i dwa paski biegnące pionowo przez całą kurtkę - dodatkowo działają wyszczuplająco, gdyż tworzą linię pionową. Zapinana jest na zamek, który jest schowany pod patką dodatkowo zapinaną na złote zatrzaski. Detale są bardzo dopracowane, co niesamowicie mi się podoba.


W tym tygodniu pierwszy raz w tym roku wyszedł kolejny numer Harper's Bazaar z niesamowicie piękną okładką. Połączenie tła w czarno-białą kratkę z cukierkową Rosie Huntington-Whiteley jest rewelacyjne. Okładkowe zdjęcie robił sam Karl Lagerfeld.


Małe słodkie co nieco, czyli najlepsze ciasteczkowe lody od Sowy. Szokujące jest to, jak bardzo można się najeść taką jedną konkretną gałką!


Nawilżająco-odżywczy krem na bazie wody termalnej z Podhala, który otrzymałam w ramach współpracy z firmą Termissa. Testy rozpoczęte, jestem niesamowicie ciekawa, jak spodoba mi się w ostatecznym rozrachunku :) 


Jak Wy spędziliście swój tydzień? Cieszycie się piękną pogodą?

Zobacz facehairbodycare na Facebooku i na Instagramie

Pozdrawiam wszystkich
Asia

28 komentarzy:

  1. Ale fajne zdobycze!

    Cudowne podsumowanie tygodnia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale świetna kurteczka, ciężko znaleźć coś tak prostego i klasycznego :)
    Rosyjskie nowości bardzo ciekawe, nie wiedziałam o tej darmowej wysyłce, a szkoda... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, zazwyczaj właśnie takie klasyczne rzeczy bardzo ciężko znaleźć...
      Ja zobaczyłam na ich profilu na Facebooku, warto śledzić!

      Usuń
  3. Już tyle zachwytów słyszałam nad ciasteczkowymi lodami z sowy :)
    Anomalia

    OdpowiedzUsuń
  4. ja cieszę się jak nienormalna, że jest tak ładnie :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajne nabytki ;-) Taka pogoda bardzo dobrze na mnie wpływa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) To wspaniale, od razu człowiek się uśmiecha :)

      Usuń
  6. Pogoda wspaniała, jak napisałaś inaczej się wstaje i funkcjonuje w ciągu dnia ;) Kurtka faktycznie świetna! ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Spędziłam ten tydzień w górach i potwierdzam - zupełnie inaczej się funkcjonuje, gdy słońce świeci również w zimie. W zeszłym roku o tej porze depresyjnie dogorywałam, a teraz chce mi się żyć :) dużo uśmiechu życzę w te piękne dni!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od Twojego komentarza aż bije pozytywnością :) Nawzajem! :)

      Usuń
  8. Ja miałam wczoraj straszną ochotę na lody, ale w ostatniej chwili się powstrzymałam :) muszę dbać o linię. Chociaż nie powiem - uwielbiam :D a torebka jest genialna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę przyjemności nie zaszkodzi :) Dzięki!

      Usuń
  9. Nic tak nie cieszy jak zakupy :-D Ten żel z PO fajny jest? :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda :D Bardzo fajny, to już moja 3 lub 4 butelka - podsyłam link do recenzji: http://facehairbodycare.blogspot.com/2013/09/nawilzajacy-zel-pod-prysznic-o-zelu.html

      Usuń
  10. Śniłaś mi się dziś! przyjechałam odwiedzić Twoje miasto i zobaczyłam Cię gdzieś w kawiarni, od razu się rozpoznałyśmy, ale to, co przede wszystkim zapamiętałam z tego snu to fakt, ze byłaś baaaardzo wysoka (oraz elegancka:) ) i czułam się przy Tobie jak dziecko :D oczywiście jestem mega ciekawa wszystkich tych kosmetyków z Kaliny:) znam tylko szampon neutralny z tego, co pokazałaś, ale np. te małe opakowanka 100 ml to świetna sprawa także na wyjazdy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, Tusiu, to znak, że koniecznie musisz przyjechać! :D Świetny sen, chociaż jestem raczej średniego wzrostu :D
      To prawda, zwłaszcza, że oferta tych małych opakowanek zawiera np. też szampony, więc można zabrać mały zestaw szampon+odżywka :)

      Usuń
  11. Miałaś już wcześniej ten szampon NS w starszej wersji, w opakowaniu z rosyjskimi napisami? Jeśli tak, to proszę daj znać, czy masz podobne wrażenia jak ja - że wraz ze zmianą opakowania zmienił się też szampon :( Poprzednio był super, teraz już nie jest tak łagodny, sprawia też, że moje włosy są jakby szorstkie...Poprzednio był naprawdę neutralny, a teraz jest jest niestety gorzej, chociaż nadal lepiej, niż przy szamponach z SLES. Jak już go wypróbujesz, to odezwij się proszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, miałam go w poprzedniej wersji i powiem szczerze, że nie widzę jakiejkolwiek różnicy między nimi... Rzeczywiście trochę namieszali w składzie, no ale na szczęście u mnie nadal jest w porządku. Szkoda, że u Ciebie się tak zachowuje :<

      Usuń
    2. Nie ma tragedii, na szczęście nie podrażnia ale nie jest tak łagodny i rewelacyjny, jaki był kiedyś...W dodatku zapach zmienił się i to na gorsze ;/

      Usuń
    3. Kirei, jednak okazało się, że dotychczas miałam jednak te z poprzednim składem - kupiłam je już po zmianie składu, ale najwyraźniej dostałam jeszcze te z zapasów. Jestem ciekawa czy też będę miała takie wrażenia jak Ty...

      Usuń
  12. Uwielbiam ciasteczkowe lody :>

    OdpowiedzUsuń