Po co w ogóle dbać o siebie?

"Po co to robisz?" - pytanie często zadawane przez sceptyków zdrowego żywienia, aktywności fizycznej, medytacji, pielęgnacji ciała czy nawet wysypiania się. Zazwyczaj zadają je osoby, którym najzwyczajniej nie chce się ruszyć tyłka z kanapy albo zadbać o jakość tego, co jedzą albo z kolei - są zbyt poważne na zwracanie uwagi na takie rzeczy lub (co jest największym absurdem) nie chcą podążać za "modą".



Moja odpowiedź zawsze jest taka sama i bardzo prosta.

Dlaczego to robię? Bo kocham swoje ciało, dostałam je tylko jedno, więc traktuję je jak świątynię z wszelkim należnym mu namaszczeniem. To jest właśnie najlepszą motywacją do wprowadzenia zmian w swoim stylu życia i w diecie - nie to, że chcę wyglądać jak Adriana Lima, ale to że chcę dbać o moje ciało. Chcę być zdrowa, szczęśliwa, dumna z siebie, a to wszystko daje mi dbanie o ciało i także o mój umysł.

Często osoby, które bardzo dużo ćwiczą, w opinii innych są postrzegane jako te, które katują swoje ciało i na siłę starają się je zmienić, ponieważ mają z nim problem. Nie jest to prawda - te osoby po prostu wiedzą, że ich ciało potrafi o wiele więcej niż się wydaje, więc popychają je do tego, aby osiągało coraz więcej i więcej.
Z drugiej strony zbyt intensywne i częste treningi nakładają bardzo duży stres na organizm, co z kolei nie jest dobre dla naszego umysłu. Dlatego najlepsza dla naszego ciała będzie umiarkowana aktywność fizyczna, która sprawia nam rzeczywistą przyjemność.

Dieta także powinna być dla nas naturalna - jeżeli nie lubię papryki, to nie będę zmuszać się do jedzenia jej. Najważniejszym jest jednak by wyrzucić z diety wszystko to, co ewidentnie truje nasz organizm. Mówi się, że jesteśmy tym co jemy, dlatego zadbanie o jakość tego, co spożywamy powinno być dla nas priorytetem. Nigdy nie traktuj swojego żołądka jak śmietnik i nie zaspokajaj potrzeby, jaką jest głód, przy użyciu rzeczy wysoko przetworzonych i nasyconych chemią.

Sen, poza dietą, jest chyba najczęściej zaniedbywaną składową dbania o siebie. Rzeczywiście żyjemy w takich czasach, że ciężko znaleźć czas na wszystko, jednak to nie ze snu powinniśmy rezygnować. Znacznie lepiej poświęcić czas, który przeznaczamy na "relaks" przed komputerem czy telewizorem i iść po prostu spać.

Odkąd zaczęłam dbać o siebie w każdym wymiarze moje życie nabrało zupełnie nowej, wysokiej jakości. Była to jedna z najlepszych decyzji, jakie mogłam podjąć i był to dość długi proces, podczas którego zrozumiałam całą istotę rzeczy. Naprawdę polecam każdemu - nie rozczarujecie się.


Jakie są Wasze poglądy na ten temat? 

12 komentarzy:

  1. Mam podobne zdanie do Ciebie, czasem już daruję sobie siedzenie przed laptopem do północy, a kolejnego dnia budzę się jak nowo narodzona i przede wszystkim z większą chęcią do działania i realizowania zaplanowanych (lub nie) celów. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyspany człowiek zupełnie inaczej funkcjonuje, prawda? :)

      Usuń
  2. Zaczęłam biegać z nudów i spodobało mi się, teraz stawiam sobie cele, powiedzmy sobie takie małe kroki, najpierw chciałam przebiec 5km, teraz moją granicą jest 10km i tak dalej, ciekawa jestem, może kiedyś maraton zrobię? Ale powiem, że jak zauważyłam jak zmienia się moje ciało, że mogę coraz więcej, że przekraczam własne granice = spodobało mi się!
    Teraz panuje moda na bycie FIT, w sumie to mi się to podoba, dobrze, że ludzie zaczynają o siebie dbać, że robia coś świadomie, dla siebie (oczywiście są wyjątki, ale nieliczne na szczęście)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam podobnie z bieganiem - zaczęłam niedawno i nie mogę się doczekać moich pierwszych 5 km :) Z każdego małego sukcesu jestem mega dumna :)

      Usuń
  3. ja jestem bardzo chuda, więc nie chcę za dużo wysiłku dawać sobie żeby nie chudnąć jeszcze, a właśnie jestem na to podatna, ale za to staram się jeść w miarę zdrowo i dbać o swoje ciało wizualnie - lubię po prostu ładnie wyglądać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To może spróbuj z ćwiczeniami typu joga lub pilates? Od tego raczej nie schudniesz, a jednak trochę się poruszasz :)

      Usuń
  4. Bo lubię dobrze się czuć;p A czuję się dobrze dbając o siebie;) I nie tylko chodzi o pielęgnacje kosmetykową, ale też ćwiczenia, bieganie, przyzwoite jedzenie;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Myślę podobnie. Nie będę zaprzeczać, że dbam o siebie żeby dobrze wyglądać, bo to też daje dużą motywację, ale najważniejsze jest dobre samopoczucie. Na co dzień nie odczuwa się tego jak bardzo wpływa na nas niezdrowy tryb życia, ale kiedy się go zmieni widać ogromną różnicę i teraz jak ją widzę wcale nie chcę wracać do starych nawyków, mimo że takie życie jest zdecydowanie łatwiejsze. Czuję się zdecydowanie lepiej, motywuje mnie to do dalszych zmian, a wszystkie sportowe "osiągnięcia" dają niesamowitą satysfakcję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie - widać i czuć tę ogromną różnicę!

      Usuń
  6. Ja nie mogę się zmotywować do dbania o siebie. W tamtym roku było mi dużo łatwiej ćwiczyć niż w tym, pomaturalnym :C Lubię słodycze, jakoś się nie ograniczam i w ciągu ostatniego roku przytyłam 4 kilogramy ( a urosłam tylko 2 centymetry ) :c Na szczęście moja forma jakoś wraca i zaczynam nabierać ochoty na spacery czy nawet ćwiczenia w domu. To zawsze jakiś progres. Chciałabym też nauczyć się picia wody, ale nie mogę się do niej przemóc :C Jak dla mnie jest jakaś niedobra ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Natalio, też mam problem ze słodyczami - bardzo je lubię. Mi pomaga czytanie składów - jak dowiem się, jakie świństwa są w ciastkach czy w batonikach, to od razu przechodzi mi na nie ochota. Spróbuj - może u Ciebie też to zda egazmin.
      Jeśli chodzi o wodę, to może pij gazowaną i dodawaj do niej cytrynę?

      Usuń