Wishlista styczeń 2015

Dawno nie było na blogu wishlisty! Nie wiem jak Wy, ale ja sama uwielbiam oglądać posty tego typu (podobnie jak "co jest w mojej torebce"). A że mamy nowy rok, to czas na nową chciej-listę :).




1. Biała torebka Pauline Lilou. Prosta, pasująca do wszystkiego, elegancka, przepiękna i mała - wszystko, czego potrzebuję w torebce idealnej!

2. Biały t-shirt dobrej jakości. Wiecie, jak jest - z najprostszymi rzeczami jest najtrudniej. Poszukuję białego, nieprześwitującego t-shirtu z bawełny (ewentualnie z małą domieszką czegoś sztucznego). Niestety to chyba mission impossible, bo nie mogę takiego znaleźć :(. Macie pomysł, gdzie taki t-shirt dostać?

3. Legginsy Nike Leg-a-see. Nie mam jeszcze długich leginsów do kostki (jedynie takie 3/4), a przydałyby mi się, a te są dodatkowo tak piękne, że chyba dodałyby +100 do motywacji do wyjścia na siłownię :)

4. Christian Dior Rouge kolor Rouge Baiser. Mam już tę szminkę w odcieniu Darling i szczerze - jest to najlepsza szminka, jaką kiedykolwiek miałam okazję używać. Jest odpowiednio miękka, ale nie za bardzo, ma wspaniałą kremową konsystencję, piękny połysk, jest mega trwała (jest w stanie przeżyć nawet jedzenie!). Przydałaby mi się taka w bardziej neutralnym odcieniu, bo, o dziwo, szminki tego typu nie posiadam.

5. Butelka na wodę. Ta jest marki Equa, choć nie jestem na żadną zdecydowana. Chciałabym taką, do której dałoby się wlać wodę gazowaną albo wodę z cytryną, miętą i innymi, więc butelki Bobble odpadają.

6. Mata do jogi. Dawno, dawno temu potrafiłam zrobić szpagat - od tamtego czasu trochę minęło, a ja się trochę zastałam. Bardzo bym chciała znów umieć to zrobić i między innymi dlatego zaczęłam znowu chodzić na jogę. Myślałam nad kupnem własnej (jednak bardziej higienicznie), ale kompletnie nie wiem, jaką wybrać. Jakieś wskazówki?

7. Torba treningowa. Pojawia się na wishliście już drugi raz, może w końcu ją sobie kupię!


Co znajduje się na Waszych wishlistach?


12 komentarzy:

  1. Oj tak, dobrze wiem, że z prostymi rzeczami jest najtrudniej. :D A że z natury jestem człowiekiem lubującym się w prostocie, to bardzo ciężko mi się żyje (i kupuje ciuchy przede wszystkim) w dzisiejszym świecie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam to samo :< Kupienie zwykłej białej koszuli bez tony sztucznego materiału też prawie graniczy z cudem :D

      Usuń
  2. Koszulki w H&M. Są bawełniane i sa z wiskozy. Te z wiskozy sa genialne.

    OdpowiedzUsuń
  3. Też mi się marzy ta szminka CD :)

    OdpowiedzUsuń
  4. takie spodnie do treningów również by mi się przydały, oglądałam ostatnio całkiem fajne w new yorkerze, ale nie jestem przekonana co do jakości, więc poczekam na jakieś promocje i może wtedy kupię :-) z prostymi rzeczami faktycznie jest zawsze ciężko, ja niedawno kupiłam czarne i białe body których bardzo mi brakowało, niestety białe lekko prześwituje :( co do kosmetyków to aktualnie jestem w fazie zużywania wszystkiego jak leci i dokupowania jedynie faktycznie produktów pierwszej potrzeby. chciałabym pozbyć się jeszcze jednego kartonika, także tworzenie chciejlist kosmetycznych na razie nie jest mi po drodze ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podziwiam zawzięcie ze zużywaniem kosmetyków! Ja się staram zużyć moje maski i odżywki do włosów i jakoś ciężko idzie :P
      Co do ciuchów sportowych polecam też H&M - mam dwie koszulki i leginsy i są bardzo fajnej jakości :)

      Usuń
  5. Koszulki białe to tylko w KappAhl z serii basic. Maja organiczna bawełnę i sa cudowne! Polecam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz co, mam jedną od nich i rzeczywiście jest przemiła w dotyku i bardzo fajna, ale porobiły mi się w niej takie mikroskopijne dziurki sama nie wiem od czego :< Jak jest u Ciebie z tym?

      Usuń