Depilacja laserowa - moje pierwsze wrażenia

Jak dawno mnie tutaj nie było! Możecie mi wierzyć, niesamowicie brakuje mi blogowania i bardzo chciałabym wrócić tutaj na stałe. Liczę, że niedługo mi się to uda i opowiem co się u mnie pozmieniało, bo zmieniło się dużo.



Dzisiaj przychodzę do Was z ciekawym tematem dotyczącym depilacji laserowej. Problem niechcianych i zbędnych włosków dotyczy większości z nas, więc kiedy odezwał się do mnie Pan Marcin z Depilacja.pl z propozycją nawiązania współpracy, ochoczo przystałam na propozycję.

W ten sposób rozpoczęłam pakiet zabiegów na wybraną część ciała. Przez dłuższy czas zastanawiałam się, jaką część ciała wybrać - wahałam się między przedramionami a łydkami. Ostatecznie zdecydowałam się na poddanie się depilacji laserowej łydek, przede wszystkim ze względu na to, że depilacja tej części ciała jest dla mnie bardziej uciążliwa - odrastające włoski pojawiają się o wiele szybciej niż na przedramionach.


Cała przygoda z depilacją laserową rozpoczęła się od bardzo długiego i dokładnego wywiadu przeprowadzonego przez Panią Emilię z salonu w Toruniu. Wywiad obejmował pytania z zakresu od przyjmowanych leków do pytań dotyczących fototypu skóry. Dokładne odpowiedzi na te pytania są bardzo ważne, ponieważ dzięki nim możliwe jest sprawdzenie, czy istnieją jakieś przeciwwskazania do zabiegu, a także upewnienie się, że zabieg będzie maksymalnie bezpieczny.

Na zabieg umówiłyśmy się na jedno z popołudni w sierpniu. Salon w Toruniu mieści się przy ulicy Panny Marii w centrum miasta. Niestety tego dnia musiałyśmy przełożyć zabieg - kompletnie zapominając o tym, że zażycie ibuprofenu w dniu zabiegu jest jednym z przeciwwskazań do jego przeprowadzenia, rano wzięłam tabletkę ze względu na ból głowy. Nie był to jednak problem i na kolejny zabieg umówiłyśmy się już na następny dzień.

Sam zabieg przebiega w bardzo prosty sposób - skóra na wybranej części ciała podzielona zostaje na mniejsze obszary przy użyciu kredki, a następnie do skóry na kilka sekund przykładana jest głowica urządzenia. Cały zabieg na łydkach trwał nie więcej niż 25 minut.

Co jest bardzo ważne i czego się obawiałam to to, czy zabieg będzie bolesny. W gruncie rzeczy okazuje się, że zabieg nie jest w większości bolesny. Jedyne miejsca, w których odczuwałam jakikolwiek dyskomfort to miejsca pod kolanami - skóra tam jest zdecydowanie delikatniejsza niż na reszcie nóg. Nie mniej jednak nie jest to szczególnie nieprzyjemne i zdecydowanie nie jest to coś, czego należy się bać.

Zabieg kończy się nałożeniem balsamu z filtrem - ochrona przeciwsłoneczna jest bardzo ważna przy stosowaniu depilacji laserowej.

Po zabiegu może mieć miejsce krótkotrwałe zaczerwienienie bądź obrzęk. Ja u siebie nie zaobserwowałam nic takiego - po wyjściu z salonu nie odczuwałam żadnych skutków związanych z zabiegiem.

Jeżeli chodzi o efekty, na razie jest oczywiście za szybko, żeby mówić o jakichś spektakularnych rezultatach, ale mam wrażenie, że włosków jest mniej. Aby cieszyć się długotrwałymi efektami depilacji laserowej, trzeba przeprowadzić około 6-8 zabiegów.

Czy polecam? Na pewno! Korzystne ceny, szybkość przeprowadzenia zabiegu, dostępność i perspektywa braku konieczności golenia łydek na wieeeele lat brzmi zdecydowanie kusząco.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz